Publikacje

ARTYKUŁY PRASOWE



W dzienniku „Gazeta Wyborcza” z dnia 6 października 2010 r. ukazał się duży artykuł autorstwa Józefa Krzyka, pt: Historia twojej rodziny, poświęcony genealogii i promujący wartości wynikające z prowadzenia prac genealogicznych w rodzinie.  Więcej na stronie:     http://wyborcza.pl/1,99149,8484327,Historia_twojej_rodziny.html

Czy badania genealogiczne to rzecz praktyczna?

Wiele na ten temat można było się już dowiedzieć z wyżej zamieszczonego artykułu Józefa Krzyka, ale my również mamy pozytywne przykłady w naszym kaliskim środowisku. Poniżej zamieszczamy na ten fakt dowód, który objął aż 192 osoby, jakie wzięły udział w rodzinnym zjeździe rodu Lubeckich, zorganizowanego przez członkinię naszego Towarzystwa Marie Lubecką i Marka Lubeckiego.

Otwierają się nowe możliwości dla badań genealogicznych

Wszyscy miłośnicy i praktycy, zajmujący się badaniami genealogicznymi będą mieli możliwość dostępu do dokumentów z okresu staropolskiego.  Ale, uwaga – kłania się znajomość języka łacińskiego…. Więcej na temat w artykule zamieszczonym w „Nowych faktach kaliskich”, w nr 51, z 22 grudnia 2010 r.

Ogłoszenie wyników konkursu genealogicznego wzbudziło duże zainteresowanie mediów
Piątek 25 lutego 2011 r. był świętem genealogów amatorów, którzy wzięli udział w ogłoszonym w czerwcu 2010 r. konkursie pt.: W poszukiwaniu rodzinnych korzeni – moje drzewo genealogiczne. Były wywiady dla lokalnej telewizji i radia. Również życzliwa nam miejscowa prasa poświęciła wiele miejsca temu wydarzeniu.

KORESPONDENCJA

Szanowni Państwo,

w imieniu Towarzystwa Genealogiczno-Heraldycznego z siedzibą w Poznaniu,a także w interesie naszej,genealogicznej społeczności,proszę o wsparcie prowadzonych przez Archiwum Państwowe w Poznaniu prac digitalizacyjnych,których rezultaty są umieszczane w internecie na stronie www.szukajwarchiwach.pl. Poznańskie archiwum skanuje oryginały ksiąg metrykalnych USC, akt miast wielkopolskich z okresu staropolskiego i kartoteki ewidencji ludności miasta Poznania z lat 1870-1932. Pożyteczność tych prac jest dla nas oczywista, lecz osoby decydujące o przydziale środków na ich prowadzenie nie zawsze są o tym przekonane. Nasze wsparcie tej akcji może mieć wpływ na jej kontynuację i ewentualne rozszerzenie jej zakresu. Kierująca Pracownią Digitalizacji AP w Poznaniu, pani Małgorzata Kaczmarek, wystąpi w tej sprawie podczas konferencji,która odbędzie się w najbliższy czwartek 10 listopada. W związku z tym proszę o Państwa głosy poparcia,ale być może także krytyczne,jeśli widzicie Państwo mankamenty tego projektu. Proszę je kierować na adres <mkaczmarek@poznan.ap.gov.pl> jako załącznik do maila z adresem i ewentualnie logo Państwa Towarzystwa.

Pozdrawiam serdecznie.

Leszek Krajkowski

W imieniu członków Kaliskiego Towarzystwa Genealogicznego „Kalisia” pragnę zdecydowanie poprzeć potrzebę dalszego, systematycznego prowadzenia prac digitalizacji materiałów źródłowych, a z punktu widzenia społeczności genealogicznej regionu kaliskiego, głównie akt metrykalnych i kartotek ewidencji ludności. Widząc szeroko potrzebę prowadzenia tych prac przez Pracownię Digitalizacji AP w Poznaniu, nie kryję, a wynika to ze spotkań członków i sympatyków Towarzystwa, konieczność skanowania akt, których w AP w Kaliszu nie ma, a których księgi znajdują się w AP w Poznaniu.
Opublikowane dotychczas w internecie materiały na stronie www.szukajwarchiwach.pl, spotkały się z dużym uznaniem osób poszukujących swoich korzeni. Jestem przekonany, że nie ma i nie będzie odwrotu od coraz szerszego zainteresowania genealogią, jej społecznym i historycznym znaczeniem. Ograniczanie środków na prowadzenie prac, które służą tym celom jest mało rozsądne i trąci w podtekście takim sloganem, używanym często przez sceptyków,  sprowadzającym się do „szukania herbu i szlachectwa”.
Tak więc, w imieniu członków i sympatyków KTG „Kalisia” popieram wszelkie starania Archiwum Państwowego w Poznaniu, w tym dotyczące uzyskania jak największych środków finansowych na prowadzenie prac digitalizacyjnych.

Andrzej Grzegorek
Przewodniczący
KTG „Kalisia”

Wizyta u prezydenta miasta Kalisza
http://www.kalisz.pl/portal.php?aid=news&news=13426953955007e7e3df108  

Portale kaliskie o Zeszytach KTG „Kalisia”    
http://kalisz.naszemiasto.pl/artykul/1438087,kalisz-ukazaly-sie-zeszyty-kaliskiego-towarzystwa,id,t.html

http://www.calisia.pl/articles/14804-nadaje-ci-imie-calisia

„Opiekun” Dwutygodnik Diecezji Kaliskiej, nr 20(376)2012, z 30.09.2012
Dwutygodnik „Opiekun” poświecił kilkanaście wierszy na temat Zeszytów KTG „Kalisia”
http://www.opiekun.kalisz.pl/index.php?dzial=artykuly&id=2598

Autor: Bożena Szal-Truszkowska, Genealogia kaliskiej „Solidarności”  w  tygodniku „7 dni Kalisza”, nr 45  z 07.11.2012 r.

Genealogia kaliskiej ,,Solidarności

Wydaje się, że było to tak niedawno. Gdyby jednak zapytać kaliszan, kto stworzył kaliską organizację ,,Solidarność”, wiele osób miałoby kłopoty, aby wymienić choć kilka postaci. Na pewno znalazłby się wśród nich popularny kaliski jezuita, niezłomny ks. Stefan Dzierżek; prokurator Bogusław Śliwa, który walczył w niesprawiedliwością w PRL-owskim systemie sprawiedliwości; chyba też pierwszy (po zmianach ustrojowych) kaliski wojewoda, Antoni Pietkiewicz, choć nie zabawił potem dłużej w Kaliszu; może jeszcze Jan Mosiński, którego kadencja na stanowisku szefa kaliskiego regionu ,,S” zdaje się być wieczna… A jak było naprawdę?

O dziejach kaliskiej organizacji ,,S” sporo pisali miejscowi historycy – m.in. dr Grażyna Schlender i dr Marek Kozłowski. I właśnie tego drugiego badacza działacze Kaliskiego Towarzystwa Genealogicznego poprosili o wyjaśnienie, jak powstała kaliska ,,Solidarność”. Wybór prelegenta okazał się trafny; a jego wykład, wygłoszony w ostatnich dniach października w willi ,,Calisia”, konkretny i ciekawy, a ponadto starannie udokumentowany.

Zaczęło się u Jezuitów… 

 – Powstanie NSZZ „Solidarność” – wyjaśniał dr Kozłowski – nie byłoby możliwe bez wcześniejszych działań, prowadzonych przez opozycje demokratyczną w latach 70-tych XX wieku w Polsce. Skupiona była ona m.in. w Komitecie Obrony Robotników (KOR) powstałym 23 września 1976 roku, który przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej (KSS) KOR 29 września 1977 r. oraz Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), który został powołany do życia 25 marca 1977 roku.
W Kaliszu początki opozycji były związane z Duszpasterstwem Inteligencji, działającym od połowy lat 70 –tych przy kościele oo. Jezuitów w Kaliszu, gdzie dyskutowano na tematy religijne, ale także społeczno-polityczne. W spotkaniach brali udział m.in. Antoni i Jerzy Pietkiewiczowie, Tadeusz Wolf, Anna Kleczewska, a prowadzili je często sami jezuici. W wyniku tych dyskusji powołano Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO) – grupa kaliska. Iskrą do powstania tej organizacji był przyjazd do Kalisza głośnego wówczas działacza opozycji demokratycznej, Leszka Moczulskiego, jego wykład o tematyce historycznej oraz prezentacja kilku numerów bezdebitowego czasopisma pt. „Opinia”. W skład pierwszej grupy opozycyjnej (obok już wyżej wymienionych) weszli także: Andrzej Krawczyk, Bronisław Matusiak i Leonard Duszeńko. Po pewnym czasie akces złożyli m.in. Elżbieta Kubasik oraz małżeństwo Mirosława i Jan Czajkowie. U tych ostatnich w ich domu przy ulicy Miedzianej, w 1978 roku powstał Punkt Konsultacyjno-Informacyjny ROPCiO. Ważną postacią kaliskiej opozycji był także prokurator Bogusław Śliwa. Po niesłusznym wyrzuceniu go z pracy w prokuraturze kaliskiej w sierpniu 1978 roku, ponieważ przeciwstawił się próbie matactwa w sprawie śmierci Ryszarda Mikołajczyka (zamordowanego przez funkcjonariusza MO), nawiązał on bliskie kontakty z działaczami KSS KOR: Jackiem Kuroniem, Mirosławem Chojeckim, Adamem Michnikiem, Bronisławem Geremkiem, Janem Lityńskim, Zofią i Zbigniewem Romaszewskimi, Wiktorem Woroszylskim czy też znanym poetą i pracownikiem naukowym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Stanisławem Barańczakiem. W tym miejscu należy podkreślić, że choć Śliwa był związany z KSS KOR, nie przeszkadzało to jednak w doskonałej współpracy z Antonim Pietkiewiczem – liderem ROPCiO w Kaliszu.

ROPCiO, KOR i KSS

 Służba Bezpieczeństwa (SB) w Kaliszu zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie stanowi dla władzy państwowej dobrze zorganizowana opozycja. Przystąpiła więc do jej rozbijania. Na początek zaczęto nękać jej lidera A. Pietkiewicza. 11 grudnia 1978 r. dokonano u niego rewizji i aresztowano go pod zarzutem nielegalnego obrotu wartościami dewizowymi. Rewizję przeprowadzono także u jego brata Jerzego Pietkiewicza. Podczas przesłuchania nakłaniano ich do współpracy, obiecując zwolnienie i wycofanie fałszywych zarzutów. Ponieważ obaj odmówili, SB wystąpiła do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu o zastosowanie aresztu wobec Antoniego. Przetrzymywano go w Zakładzie Karnym we Wronkach przez ponad miesiąc. Sprawę umorzono w lutym 1979 roku.
Działacze ROPCiO z Kalisza i Zduńskiej Woli na początku 1979 r. rozpoczęli wydawać własne pismo pt. „Wolne Słowo”, które obejmowało swoim zasięgiem również Wrocław. Redagowali je: Zenobia Cieślińska (Wrocław), Józef Michał Janowski (Zduńska Wola), Antoni Pietkiewicz, Tadeusz Wolf, Bogusław Śliwa, (Kalisz).  Redakcja mieściła się w mieszkaniu Wolfa przy ul. Parkowej w Kaliszu. Był to dwutygodnik o charakterze informacyjnym, liczący od 4 do 14 stron.
Do sierpnia 1980 r. ukazało się 21 numerów w większości drukowanych na powielaczu spirytusowym, co utrudniało ich czytelność. Pismo przestało wychodzić z chwilą powstania NSZZ „Solidarność” w Kaliszu. Poza tym działacze ROPCiO przywozili do Kalisza i kolportowali takie czasopisma, „Robotnik”, „Gospodarz”, „Placówka”, „Opinia”, „Spotkania”.
Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (KW PZPR) w Kaliszu bacznie obserwował poczynania kaliskiej opozycji, o czym donosił o tym Komitetowi Centralnemu (KC) PZPR w Warszawie. Te meldunki są dziś cennym materiałem dla historyków.
W czerwcu 1979 r. w Poznaniu powstał Klub Samoobrony Społecznej (KSS) Regionu Wielkopolsko-Kujawskiego. W tekście założycielskim powoływano się na wspólnotę działania ROPCiO i KSS KOR. Oświadczenie KSS Regionu Wielkopolsko-Kujawskiego podpisali: Jan Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Bogusław Śliwa i Jerzy Nowacki – członkowie KSS KOR; Małgorzata Bratek, Włodzimierz Fenrych i Zbigniew Konieczny – Studencki Komitet Solidarności (SKS); Antoni Pietkiewicz, Restytut W. Staniewicz, Tadeusz Wolf, Stanisław Januszkiewicz – ROPCiO. W zebraniu brał również udział Leonard Duszeńko. Był to istotny krok na drodze wspólnych działań mających na celu walkę o wolność w Polsce. Wymowa symboliczna tego wydarzenia była odpowiedzią na dywersyjne próby podejmowane przez SB skłócenia środowisk opozycyjnych na tle różnic ideowych, osłabienia ich skuteczności w działaniach na rzecz wolnego słowa.

Chcesz głodować, idź głosować!

Na początku 1980 roku Antoni Pietkiewicz wziął udział w VI Ogólnokrajowym Spotkaniu ROPCiO w Warszawie, gdzie m.in. zobowiązano Radę Sygnatariuszy do uznania 1980 r. ROKIEM PAMIĘCI KATYNIA a także wydania „oświadczenia w sprawie agresji na Afganistan”>
Tymczasem władze państwowe rozpoczęły przygotowania do wyborów do sejmu i rad narodowych, zaplanowanych  na 23 marca 1980 r., które opozycja postanowiła zbojkotować. SB już 6 marca profilaktycznie aresztowała Tomasza Wolfa pod pretekstem wyłudzenia zaświadczenia o uprawnieniach rolniczych. Sporą partię materiałów antywyborczych przywiózł do Kalisza 8 marca Jacek Malec (student historii sztuki, członek SKS) z Wrocławia. Były to m.in. egzemplarze ,,Biuletynu Dolnośląskiego oraz jego autorski projekt  apelu do  mieszkańców Kalisza i województwa, zaczynający się od słów: Wybory to prawo, nie obowiązekPodczas rewizji 10 marca w mieszkaniu Czajków zarekwirowano część takich materiałów, kolejne jednak docierały nadal z Warszawy i Wrocławia. Kolportowano je m.in. na terenie zakładów ,,Wistil”, potem także ,,Runotex”, WSK i innych, jak również w pociągach relacji Łódź –Wrocław (głównie na odcinku; Kalisz – Ostrów). 14 marca SB przeprowadziła rewizję u A. Pietkiewicza, którego zatrzymano na 48 godzin; a potem jeszcze w mieszkaniach 8 innych kaliskich opozycjonistów. Mimo to na ulicach znów pojawiały się ulotki m.in. z hasłem: Chcesz głodować, idź głosować. Ostatnią zmasowaną akcję kolportażową przeprowadzono w przeddzień wyborów, 22 marca. Wtedy też ,,nieznany sprawcy” napadli A. Pietkiewicza, a jego brat Jerzy został zatrzymany na 24 godziny.

Kolejną akcją, w jaką włączyli się kaliscy opozycjoniści, były obchody 40-lecia zbrodni katyńskiej w kwietniu 1980 roku. Rozważano wówczas wystąpienie z inicjatywą budowy pomnika katyńskiego (pomysł Tadeusza Konarskiego), ale nadciągająca już fala strajkowa powstrzymała te działania. W maju SB odnotowała ożywienie działalności opozycyjnej na terenie zakładów. M.in. w FWP ,,Runotex” oraz WSK PZL pojawiły się  ulotki pt. ,,Jak długo jeszcze…” Kolportował je w WSK Czesław Durajczyk, a w FWP jego żona Janina. W czerwcu zarekwirowano zapasy papieru drukarskiego, które przechowywał w swym mieszkaniu Anadrzej Krawczyk, za co przeniesiono go w pracy na gorsze stanowisko i unieważniono mu paszport.

Ruszyła fala strajkowa

W sierpniu sytuacja społeczno-polityczna w kraju zaostrzyła się i ruszyła fala strajkowa. W Kaliszu jako pierwsza (4 sierpnia o godz. 6.45) zastrajkowała fabryka ,,Runotex”, gdzie podczas rozmów z dyrekcją postawiono głównie postulaty płacowe i ekonomiczne. W dniach 20-21 sierpnia odbyły się dwa krótkie strajki w WSK PZL. Swoje postulaty także głównie ekonomiczne 28 sierpnia zgłosiły także ,,Metalwag” i ,,Winiary”.
Natomiast 7 września Pietkiewcz i Śliwa pojechali do Gdańska, gdzie stoczniowcy strajkowali już od wielu dni. Stamtąd przywieźli informacje o tworzącym się niezależnym związku zawodowym. Obaj wierzyli, że uda się stworzyć taki związek w Kombinacie Budowlanym, gdzie w ciągu 5 dni zebrali deklaracje 67 pracowników umysłowych i 180 fizycznych. W tej akcji Pietkiewicza wspierała mocno Urszula Wilk-Secler.
Wcześniej jednak, bo już 9 września powstał Zakładowy Komitet Strajkowy w ,,Runotexie” w składzie: Jan Marciniak –  przewodniczący, Władysław Urbaś – zastępca oraz Maria Przybylska i Józef Szala. Jak wynika z materiałów SB, była to akcja spontaniczna bez udziału działaczy organizacji opozycyjnych. Dopiero 14 września przyjechali Pietkiewicz i Śliwa, aby pomóc z zredagowaniu porozumienia załogi z dyrekcją, które podpisano następnego dnia. Komitet Strajkowy przekształcił się w Komitet Robotniczy, który miał działać do czasu powołania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego (NSZZ). W tym samym czasie podobne protesty podejmowano także w innych zakładach. 29 września w sali Międzyzakładowego Domu Kultury odbyło się spotkanie delegacji komitetów strajkowych takich zakładów, jak ,,Runotex”, WSK, Kombinat Budowlany, ZMER, WUKO, ,,Winiary”, ,,Wistil”, ,,Polo”, Przedsiębiorstwo Ulic i Mostów, Zakłady Meblarskie. Podczas spotkania, które prowadził Śliwa, powołano Tymczasowy Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ ,,Solidarność”, który miał obejmować teren całego województwa kaliskiego. Funkcję przewodniczącego objął Antoni Pietkiewicz, sekretarza Bogusław Śliwa. W skład prezydium weszli: Marek Stasiewicz – ZMER, Walnety Wawrzyniak – WUKO, Jan Gwiniecki – ,,Winiary”, Andrzej Orczykowski – ,,Runotex”, Krzysztof Radziłowicz – WSK.

–  Tak oto narodził się NSZZ „Solidarność” w Kaliszu. Zręby jej tworzyli działacze opozycji demokratycznej m.in. Antoni Pietkiewicz, Bogusław Śliwa i inni, dla których sprawa odzyskania wolności przez Polskę nie była obojętna w ich życiu.

Taką refleksją zakończył swój wykład dr Marek Kozłowski.

Oprac. Bożena Szal-Truszkowska

     
Antoni Pietkiewicz i Bogusław Śliwa, rok 1980                                    dr Marek Kozłowski
(fot. zbiory A.Pietkiewicza)                                                                      (fot. A. Grzegorek)

Tygodnik „7 DNI KALISZA” nr 29 z 17 lipca 2013 r. o naszych Zeszytach